Lightly, lightly darling
Ten rysunek to kolaż ze słów Sylvii Plath i Aldousa Huxleya, które mnie zatrzymały i które chciałabym zapamietac.
Ten rysunek to kolaż ze słów Sylvii Plath i Aldousa Huxleya, które mnie zatrzymały i które chciałabym zapamietac.
To byly swieta 2001 roku wedlug mojego szkicownika ''Kabaret Zielona Ges''. A dokladniej 01.01.01 :)
Na dzisiaj mam dla Was dwa obrazki — oba to "antyki" z zamierzchłych czasów i oba pochodzą ze szkicownika Kabaret Zielona Gęś.
Jest czwarta nad ranem, może sen przyjdzie... To oczywiście słowa piosenki Starego Dobrego Małżeństwa. Ale faktycznie zegar pokazuje czwartą nad ranem i żeby nie marnować czasu na przewracanie się z boku na bok w rozgrzanej pościeli, postanowiłam, że opowiem Wam o rysunku "Kabaret Zielona Gęś". Oczywiście zainspirował mnie genialny Konstanty...
Once Upon a Time in the Summer Day
Żeby się pocieszyć, bo dzień do łatwych nie należał, prezentuję Wam dzisiaj rysunek Tango Faurelle. Może trochę pasuje ta tancerka do świątecznych jarmarków rozsianych juz po wielu miastach? W centrum mojego małego miasteczka także stoją już przystrojone światełkami stragany, zachęcając do bożonarodzeniowych zakupów.
Ten rysunek to rozmowa z malarzem Henri Rousseau. To także zachwyt nad utworem Where Flamingos Fly w wykonaniu The Gil Evans Orchestra. Gdzie odlatują flamingi? Tam, gdzie bez mrugnięcia okiem zatrzymujemy się w zachwycie, oczywiście. Gdzie zapominamy o troskach, ładujemy baterie, gdzie uśmiechamy się do siebie i świata. Każdy ma takie miejsce....
Na tym rysunku dziewczyna siedzi przy basenie wypełnionym słowami piosenek z mojego ukochanego albumu Diany Krall "When I Look in Your Eyes". Tytuł dzisiejszego posta pochodzi z jednej z piosenek tego albumu. Wszystkie utwory opowiadają o miłości. No właśnie, i co z tą miłością? Co ja tu będę pisać... każdy przecież ma swoją niepowtarzalną opowieść...
Końcówka roku się rozpędziła – wszędzie palące kryzysy do ogarnięcia: w pracy, w domu, w głowie. Ale poranki i wieczory dają chwile wytchnienia. Rankami, w drodze do pracy, mijam jesień, która zachwyca już mocno rozpalonymi kolorami. Wieczorami natomiast ogrzewam się przy muzyce – głównie z radia albo tej zasłyszanej w radiu – i zapamiętuję tę...
W tybetańskiej legendzie mówi się, że w centrum świata stoi najwyższa góra, zwana Sumeru. Otaczają ją osiem gór i osiem mórz – to jest świat przeznaczony dla nas. Tybetańczycy zadają pytanie: kto nauczy się więcej – ten, kto odwiedził osiem gór, czy ten, kto wspiął się na szczyt góry Sumeru?