Sokrates

26/06/2026
Ink Drawing
Ink Drawing


Sokrates   

"Poszukiwanie prawdy przechodzi w dążenie do dobra" – bardzo pociąga mnie ta sokratejska myśl, szczególnie gdy uzupełni się ją jeszcze jedną: "drugim bliźniaczym określeniem piękna jest dobro". Można więc powtórzyć pierwszą myśl w nieco inny sposób: "poszukiwanie prawdy przechodzi w dążenie do piękna".  Czyż nie jest to rolą artystów? 

Całe to moje rozmyślanie wynika z lektury książki Biografia Sokratesa Krzysztofa Łapińskiego, którą czytałam niespiesznie podczas minionej długiej i deszczowej zimy.

Ta książka bardzo mnie ucieszyła. Od dłuższego czasu ciekawił mnie człowiek, którego wyrocznia w Delfach nazwała najmądrzejszym z ludzi. Przed lekturą postrzegałam Sokratesa bardziej jako sofistę, czyli – ujmując rzecz w wielkim skrócie – człowieka, który zawsze chce mieć rację. Tak odbierałam jego rozmowy z Ateńczykami, podczas których udowadniał im, że wiedzą mniej niz wiedzą. Wydawało mi się to zajęciem zupełnie niepotrzebnym, a nawet... niemądrym. Często zadawałam sobie pytanie: czyżby król był nagi? Wynikało to oczywiście z mojej ignorancji.

Lektura książki Krzysztofa Łapińskiego zmieniła to postrzeganie. Autor pokazał mi, że Sokrates nie traktował dyskusji jako słownej szermierki, lecz jako wspólne poszukiwanie prawdy. Na tym właśnie polegała różnica między sofistami a filozofami. Rozmowa była dla niego wydobywaniem z ludzkiej duszy tego, co najlepsze. Sokrates rozumiał, że rozmowa nie powinna być przemocą, lecz wspólną wędrówką.

Jego potrzeba przepytywania ateńskich mędrców wynikała przede wszystkim z chęci sprawdzenia i zrozumienia słów delfickiej wyroczni. Paradoksalnie doprowadziło go to do jednego z najsłynniejszych wniosków w historii filozofii: że jego przewaga nad innymi polega jedynie na tym, iż wie, że nic nie wie.

Książka Łapińskiego jest arcyciekawa także dlatego, że próbując zbudować biografię filozofa, opowiada równocześnie o życiu w Atenach sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Przenosi nas w czasie, przedstawia ważne postacie współczesne Sokratesowi, które miały wpływ zarówno na historię, jak i na rozwój myśli filozoficznej. Robi to w taki sposób, że Ateny z czasów Sokratesa ożywają i stają się niezwykle realne. Czytanie o tym było dla mnie naprawdę fascynujące.

Przykrym odkryciem była natomiast rola kobiet w tym demokratycznym przecież mieście. W tamtych czasach kobiety skazane były na "ukrywanie się" w cieniu domostw, podczas gdy ich mężowie, synowie i ojcowie z dumnie podniesionymi głowami perorowali w pełnym słońcu na agorze.

Biografia Sokratesa, który był wybitnym mówcą, jest oczywiście także opowieścią o znaczeniu języka i słowa. Autor jasno przedstawia drogę od deklamacji do retoryki i dyskursu – od Homera, przez Gorgiasza i Sokratesa, aż do Platona. Niezwykle ciekawe jest to, że Grecy porównywali słowa do magii, do środków leczniczych lub trucizn, które przenikają do ludzkiej duszy. Uważano, że słowa oddziałują niczym zaklęcia.

Ponieważ jest to biografia Sokratesa, poznajemy również jego losy – na tyle, na ile jest to dziś możliwe dzięki tekstom, które przetrwały z tamtych czasów: komediom, dramatom klasycznym, często przedstawiającym go w sposób karykaturalny, oraz dziełom Platona. Autor niezwykle uważnie przygląda się tym źródłom, próbując zrozumieć, co doprowadziło do tak tragicznej i niepotrzebnej śmierci filozofa.

Dla mnie najprzyjemniejszym odkryciem był fakt, że Sokrates tak wielką wagę przywiązywał do dobra i piękna, od czego zresztą zaczęłam tę opowieść. Ponieważ zależało mu zarówno na człowieku, jak i na polis, wnioskuję z tego, że był także osobą bardzo życzliwą. A życzliwość – kindness – o której pisałam wcześniej [tutaj], jest dla mnie cechą człowieka dobrego i mądrego. Po tej lekturze nie tylko podziwiam Sokratesa, ale zwyczajnie go lubię.

Mój dzisiejszy rysunek nawiązuje do komedii Arystofanesa Chmury. Dramaturg umieścił w niej Sokratesa zawieszonego nad ziemią w koszu. Miało to podkreślać przekonanie, że Sokrates i podobni mu filozofowie są zwyczajnie oderwani od rzeczywistości. A ponieważ w sztuce można wszystko, ja pokazuję filozofa w balonie. Z tej wysokości ma dystans do miasta, dzięki czemu widzi i rozumie więcej. A róże na balonie, bo ciągle jest jeszcze sezon na róże, chciałoby się go zatrzymać jak najdłużej , a Grecy byli jednymi z pierwszych, którzy zaczęli kultywować różane ogrody.

Tyle na dzisiaj.

Do następnego razu,

K.

pssst ...

A wiecie, że w czasach Sokratesa wchodziła nowa technologia – pismo. I wielu było przeciwnych, twierdząc, że rozleniwi to umysł, który nie będzie musiał już pamiętać. Jednym ze sceptyków był właśnie Sokrates. 

Następny post będzie o różach, czym zamknę ten szalony różany sezon.Pa!


I zapraszam tam ----> Przypominam tam moje starsze prace. Szczegolnie na fb.

fb: @between.words.2025 

in: @kasia_m.baranowska 


Sokrates

"The search for truth becomes the pursuit of goodness" – I find this Socratic idea deeply appealing, especially when it is paired with another: "goodness is beauty's twin." One might therefore restate the first thought as follows: "the search for truth becomes the pursuit of beauty."

These reflections arose from reading The Biography of Socrates  by Krzysztof Łapiński, a book I read slowly over the course of a long, rainy winter.

The book delighted me. For some time, I had been curious about the man whom the Delphic Oracle proclaimed the wisest of all people. Before reading it, I tended to see Socrates as something of a sophist – that is, in the broadest sense, someone who always wanted to be right. That was how I understood his conversations with the Athenians, during which he demonstrated that they knew less than they believed they did. "I know that I know nothing." It seemed to me a rather pointless occupation, perhaps even an unwise one. I often found myself wondering: was the emperor wearing no clothes? This, of course, stemmed from my own ignorance.

Reading Łapiński's book changed my perspective. The author showed me that Socrates did not treat discussion as a verbal duel but as a shared search for truth. This, after all, was the essential difference between sophists and philosophers. For Socrates, conversation was a way of drawing out the very best within the human soul. He understood that dialogue should not be an act of domination but a journey undertaken together.

His habit of questioning the wise men of Athens arose largely from a desire to understand and test the meaning of the Delphic Oracle's words. Paradoxically, this led him to one of the most famous insights in the history of philosophy: that his only advantage over others was knowing that he knew nothing.

Łapiński's book is fascinating for another reason as well. In attempting to reconstruct the philosopher's life, it also paints a vivid picture of Athens more than two thousand years ago. It transports the reader back in time, introducing the remarkable figures who shaped both the history and the intellectual life of Socrates' world. It does so with such skill that ancient Athens comes alive and feels astonishingly real. I found this utterly captivating.

A less pleasant discovery was the position of women in what was, after all, a democratic city. Women were largely confined to the shadows of the household, while their husbands, sons, and fathers stood proudly beneath the bright sun of the Agora, debating and delivering speeches.

The biography of Socrates, himself an extraordinary speaker, is also a story about the power of language. Łapiński clearly traces the path from recitation to rhetoric and philosophical discourse – from Homer, through Gorgias and Socrates, to Plato. Particularly fascinating is the Greek belief that words possessed an almost magical power. They were compared to medicines and poisons that entered the human soul. Words, it was thought, could work like spells.

As this is a biography of Socrates, we also come to know his life story, as far as that is possible through the surviving texts of antiquity: classical dramas, often portraying him in a comic or caricatured fashion, and the dialogues of Plato. Łapiński examines these sources with great care, seeking to understand what led to the philosopher's tragic and unnecessary death.

For me, the most heartening discovery was the importance Socrates attached to goodness and beauty, which is where I began this reflection. Because he cared deeply both for individual people and for the polis, I cannot help concluding that he must also have been a profoundly kind person. And kindness – a quality I have written about before [here] – is, to me, one of the defining traits of a good and wise human being. After reading this book, I not only admire Socrates; I simply like him.

Today's drawing is inspired by Aristophanes' comedy The Clouds. In the play, Socrates is suspended above the ground in a basket, a comic image intended to suggest that he and other philosophers were hopelessly detached from reality. But art allows us a certain freedom. In my drawing, Socrates travels in a hot-air balloon. From that height he gains a different perspective on the city below, and because of that, he sees and understands more. And the roses on the balloon? Well, it's still rose season, and one can't help wishing it would last as long as possible. After all, the Greeks were among the first to cultivate rose gardens.

That's all for today.

Until next time,

K.

Pssst...

Did you know that in Socrates' time a new technology was emerging — writing? Many people opposed it, arguing that it would make the mind lazy, as there would no longer be any need to remember things. One of those sceptics was Socrates himself. This is just one of the fascinating insights you can discover in the book Socrates: A Life (published in Polish as Biografia Sokratesa). 

The next post will be about roses – that way I can finally put an end to this beautiful rose craziness. Ta!


You will find me there too ----> I post my older works there, especially on Facebook .

fb: @between.words.2025

in: @kasia_m.baranowska 


One more secret discovered this week! The gramophone will play  "I carry you my love" by Juni Habel


Share