A Tiger and Rosa Barocca
po drugiej stronie oka
idzie tygrys
mijając obojętnie
otwarte usta białych lilii
po drugiej stronie oka
idzie tygrys
mijając obojętnie
otwarte usta białych lilii
Ostatnimi czasy ogarnia mnie chwilami poczucie pustki. Mam też wrażenie, jakby coś wymykało mi się z rąk. To pewnie jakiś brak poczucia sensu i celowości. Bo dokąd to wszystko prowadzi? A gdy rozglądam się po świecie, wcale nie robi się lżej.
Dzisiejsza grafika przyszła do mnie po odsłuchaniu słuchowiska w radiowej Dwójce – "Skrzypek na dachu".
Golde, mleczarz Tevje i tradycja. Jest coś bardzo wzruszającego w tym starym małżeństwie co bardzo chciałam pokazac.
"Gdyby wrota postrzegania zostały wyczyszczone, wszystko ukazałoby się człowiekowi takie, jakie jest naprawdę — to znaczy nieskończone."
William Blake
Życie na emigracji, szczególnie na początku, także odsuwało świadome obcowanie ze sztuką na dalszy plan — najpierw trzeba było przede wszystkim przetrwać z małymi dziećmi w obcym kraju i w obcym języku. Trzeba było oswajać inną rzeczywistość, co było zajęciem niezwykle absorbującym.
Wychodziłam cię krokami, które zostawił dla nas pisarz, wędrując niespiesznie po twoich targowych placach pełnych zapachów ziół, oliwy i lokalnych serów. Uśmiechałam się, gdy mijał zalotne dziewczyny na ulicach znaczonych czerwonym światłem latarni. Przysiadałam z nim na ławce w parku, przyglądając się rzucanym srebrnym bulom, zasłuchana w...