Arles
Wychodziłam cię krokami, które zostawił dla nas pisarz, wędrując niespiesznie po twoich targowych placach pełnych zapachów ziół, oliwy i lokalnych serów. Uśmiechałam się, gdy mijał zalotne dziewczyny na ulicach znaczonych czerwonym światłem latarni. Przysiadałam z nim na ławce w parku, przyglądając się rzucanym srebrnym bulom, zasłuchana w...






