Job (Hiob)

11/04/2026
Drypoint/collograph
Drypoint/collograph


Hiob  

Dzisiejsza grafika jest o biblijnym Hiobie.

Wysłuchałam  słuchowiska w radiowej Dwójce, w reżyserii Katarzyny Michalkiewicz.
(Słuchowisko wciąż jest dostępne do odsłuchania – link można znaleźć na stronie FB Dwójki).

To trudny tekst i piękne głosy gwiazd: Maji Komorowskiej (żona Hioba), Jerzego Radziwiłowicza (Bóg), Jana Englerta (szatan), Redbada Klynstry (Hiob). W sluchowisku wystepuja rowniez Grzegorz Damiecki, Michal Zurawski, Jakub Snochowski - jako przyjaciele Hioba.

Poruszające słuchowisko, stąd grafika — nie mogło być inaczej.

Jest to historia, w której w obliczu ogromnego cierpienia zderzają się słowa Boga, szatana i człowieka (czlowieka w osobach Hioba, żony Hioba i jego trzech przyjaciol).

Hiob zostaje skazany na stratę, chorobę i ubóstwo. Próbując zrozumieć sens i przyczynę swojego cierpienia, skarży się:
"Kazał mi mieszkać w ciemnościach jak dawno zmarłym, zagrodził mi wyjście, zakuł w ciężkie kajdany. Nieczuły jest na moją modlitwę, mojej duszy odebrał spokój — zapomniałem, czym jest szczęście. (…) Krzyczę do Ciebie, lecz mi nie odpowiadasz. (…) Wzywam Twoje imię z głębokiego dołu. (…) Boże, dlaczego mnie opuściłeś?"

Hiob nie chce cierpieć — chce umrzeć, jeśli czemukolwiek zawinił. Jest w nim bezradność ale także  gniew i… nadzieja.

I co najważniejsze — nie ma w nim nienawiści. Zamiast niej jest współczucie, dobroć i wiara we własną niewinność.

Dlatego znajduje w sobie siłę, by powiedzieć:
"Nie umrę, ale będę żył i opowiadać będę dzieła Boga. Ukaral mnie surowo, ale nie wydał mnie na śmierć."
I wzywa Boga na świadka swojej niewinności.

Gdy w końcu Bóg mu się objawia, odsłaniając swoją siłę i niepojętość — przyznając, że "wypalał go jak srebro", że "próbował go w piecu cierpienia" — Hiob uznaje, że nie sposób pojąć spraw i potęgi Boga:
"Ja nędzny, cóż mogę Ci odpowiedzieć? Ręką zakrywam usta. Raz mówiłem — więcej nie będę. Mówiłem dwukrotnie — lecz już nic nie powiem. (…) Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzały Cię moje oczy. Odwołuję moje słowa i kajam się w prochu i popiele."

Tym ktorzy nie znaja historii Hioba, spieszę donieść, że Bóg wynagrodził jego cierpienie.Obdarował go zdrowiem i wszelką pomyślnością. Miał ponownie 7 synów i trzy córki, cieszył się przyjaźnią i szacunkiem ''żył lat 140 , umarł stary i syty dni swoich.''

Tyle biblijnej opowieści.

Dla mnie osobiście jest to historia o człowieku, który nie pozwolił zgasić w sobie światła — i chronił je wtedy, gdy było najciemniej i najbardziej samotnie.


K

psst…


Miałam bardzo pracowity weekend — na warsztatach graficznych uczyłam się techniki aquatinty na sposob mezzotinty. Zawiła nazwa, nie będę wchodzić w szczegóły. Efekt tych warsztatów zostawiam jak małe światełko, ku radości, na moim FB (adres poniżej).  Jest tez wersja poruszona i z tematem muzycznym w tle. Zapraszam zobaczyc! 

Ach!  I jeszcze, w przyszlym tygodniu beda dwie damy od Mysliwskiego plus czerwony abazur!


I zapraszam tam ----> Przypominam tam moje starsze prace. Szczegolnie na fb.

fb: @between.words.2025 

in: @kasia_m.baranowska 

Job

Today's graphic is about the biblical Job.

I listened to a radio play on Polish Radio Dwójka, directed by Katarzyna Michalkiewicz.
(The play is still available online — the link can be found on Dwójka's Facebook page.)

It is a demanding text, carried by the beautiful voices of outstanding actors: Maja Komorowska (Job's wife), Jerzy Radziwiłowicz (God), Jan Englert (Satan), and Redbad Klynstra (Job). The cast also includes Grzegorz Damięcki, Michał Żurawski, and Jakub Snochowski as Job's friends.

A deeply moving piece — and so the graphic followed. It could not have been otherwise.

It is a story in which, in the face of immense suffering, the voices of God, Satan, and the human (embodied in Job, his wife, and his three friends ) being collide.

Job is condemned to loss, illness, and poverty. Trying to understand the meaning and cause of his suffering, he laments:
"I was made to dwell in darkness like those long dead; my way was walled up, I was bound in heavy chains. He is unmoved by my prayer, He has taken peace from my soul — I have forgotten what happiness is. (…) I cry out to You, but You do not answer me. (…) From the depths I call Your name. (…) My God, why have You forsaken me?"

Job does not want to suffer — he would rather die, if he has done anything to deserve it. There is helplessness in him, but also anger… and hope.

And most importantly — there is no hatred in him. In its place, there is compassion, kindness, and faith in his own innocence.

And so he finds the strength to say:
"I shall not die, but live, and proclaim the works of God. He has chastened me severely, but has not given me over to death."
And he calls upon God as a witness to his innocence.

When at last God reveals Himself to him — unveiling His power and incomprehensibility, acknowledging that He has "refined him like silver" and "tested him in the furnace of suffering" — Job accepts that the ways and might of God are beyond human understanding:
"I am unworthy — how can I answer You? I place my hand over my mouth. I spoke once, and will speak no more; twice, but I will say nothing further. (…) Until now I knew You only by hearing, but now my eyes have seen You. Therefore I withdraw my words and repent in dust and ashes."

So much for the biblical tale.

To me, it is a story about a person who refused to let the light within be extinguished — and who guarded it most fiercely when the darkness was deepest and loneliness most profound.

Edit:

Since it turns out that there are people who are unfamiliar with the story of Job, I hasten to add that God rewarded Job for his suffering. He restored his health and granted him every prosperity. He had once seven sons and three daughters, enjoyed friendship and respect, "lived for 140 years, and died old and full of days." 

K

psst…

I had a very busy weekend — at a printmaking workshop I was learning aquatint in a manner akin to mezzotint. A complicated name, so I won't go into detail. I'm leaving the result of that work as a small light, for joy, on my Facebook (link below). Do take a look! 


You will find me there too ----> I post my older works there, especially on Facebook .

fb: @between.words.2025

in: @kasia_m.baranowska 


And gramophon will play ''Horizon'' by Peter Gregson



Share