Moulin Noir

Moulin Noir
Dobry wieczór. U mnie piątkowa noc. Ogród za oknem otuliła ciemność, ukrywając na chwilę szaleństwo kwitnących róż. Za to w małym okienku na obrazku odkryła opowieść o Moulin Noir, która przyszła do mnie dobrych parę lat temu po lekturze "Ciemno, idzie noc" Joanny Bator.
Szkic cierpliwie czekał w notesie na odpowiedni moment i odpowiednią technikę. Wydawało mi się, że mezzotinta będzie dla niego najlepsza — bo przecież polega na wydobywaniu obrazu z ciemności. Miedziana płytka, nad którą pracowałam, wyszła całkiem dobrze i to właśnie ją dziś pokazuję. Sama odbitka jednak nie wyszła tak, jak tego oczekiwałam. To oznacza, że nadal będę szukać właściwej techniki dla Moulin Noir.
Pomyślałam jednak, że podzielę się tym, co mam, skoro moja ręka wciąż nie pozwala mi pracować w graficznym warsztacie. Bardzo brakuje mi tego mojego printowania i blogowania. Tydzień temu próbowałam nawet wrócić do pracy nad grafiką, ale nie skończyło się to dobrze dla dłoni. Efekt tej krótkiej próby można było zobaczyć na moim FB.
Z lektur powoli czytam "Pamięć Włoch" Wojciecha Karpińskiego. W wolnych chwilach podróżuję więc po Italii, przebywam między wybitnymi dziełami sztuki, prowadzona słowem autora. To niezwykła książka — bardzo uważna na obrazy, freski, rzeźby i architekturę, wydobywająca z nich opowieści z przeszłości. Ale też przecież niezwykłe jest samo miejsce, które uwiodło niejednego miłośnika sztuki — i nie tylko.
Przerwałam ciszę, żeby znowu na chwilę w niej zniknąć. Mam nadzieję, że Moulin Noir przyniósł Wam uśmiech.
Do następnego razu.
K.
pssst...
Zalaczam ponizej nocne zdjecie z ogrodu.
I zapraszam tam ----> Przypominam tam moje starsze prace. Szczegolnie na fb.
fb: @between.words.2025
in: @kasia_m.baranowska


Moulin Noir
Good evening. It is Friday night here. Darkness has wrapped itself around the garden outside my window, hiding for a moment the madness of blooming roses. Yet in the small window of this image it revealed the story of Moulin Noir, which first came to me many years ago after reading Dark, Almost Night by Joanna Bator.
The sketch waited patiently in my notebook for the right moment and the right technique. I felt that mezzotint would suit it best — after all, it is a process of drawing an image out of darkness. The copper plate I worked on turned out rather beautifully, and it is this very plate that I am sharing today. The print itself, however, did not emerge as I had hoped. Which means that I must continue searching for the proper language, the proper technique, for Moulin Noir.
And yet I thought I would share what I have, especially since my hand still does not allow me to work in the printmaking studio. I miss that world of printing and blogging very much. A week ago I even tried returning to work on a new print, but it did not end well for my hand. The result of that brief attempt could be seen on my Facebook page.
As for reading, I am slowly making my way through Memory of Italy by Wojciech Karpiński. In spare moments I travel through Italy in the company of the author's words, wandering among extraordinary works of art. It is a remarkable book — deeply attentive to paintings, frescoes, sculptures, and architecture, drawing forgotten stories out of them. But then again, Italy itself is a remarkable place, one that has enchanted countless lovers of art — and many others besides.
I interrupted my silence only to disappear back into it for a little while longer. I hope Moulin Noir brought a smile to your face.
Until next time,
K.
pssst...
I have attached above a nighttime photograph from our garden.
You will find me there too ----> I post my older works there, especially on Facebook .
fb: @between.words.2025
in: @kasia_m.baranowska

The gramophone will play "Round Midnight" by Judyta Pisarczyk