Woolf Supermoon
Wpadam jeszcze dzisiejszej nocy, bo wydarzył się Wilczy Księżyc — przed zachodem słońca dwa, a nawet trzy razy większy niż zazwyczaj. Po zachodzie jednak wrócił do swoich normalnych wymiarów, zapewne dlatego, że słońce znikło i nie było się już przed kim popisywać. Poza tym mój syn — jeden i drugi — zapowiedzieli mi, że za jakiś czas czytać będą...









